Domyślam się z czym to zdanie kojarzy się pielęgniarkom pracującym w Polsce i jaka paleta niekoniecznie pozytywnych uczuć towarzyszy im, gdy brzęczy w uchu wypowiedziana sentencja.
Jak powinno się zwracać do pielęgniarki? Pytanie niby oczywiste i może trywialne, ale czy na pewno? ,,Pielęgniarko’’- brzmi dziwnie i trochę roszczeniowo a ,,pani pielęgniarko’’- za długo. ,,Siostro’’- nie jest określeniem adekwatnym, wywodzi się z historii naszego zawodu, z czasów gdy opieką chorych w Polsce zajmowały się głównie siostry zakonne. A może ,,pani magister’’ jak w aptece, jeżeli ma takowy tytuł?
W nomenklaturze utrwaliły się pewne zwroty jak ,,siostra’’ w stosunku do pielęgniarki, chodźby obecnie miała tytuł doktora i w stosunku do lekarza określenie ,,doktor’’ bądź ,,doktór’’ mimo, że może takiego tytułu naukowego nie posiadać. Tak się utrwaliło i tak po prostu jest. Wizerunek pielęgniarki w mediach, serialach czy filmach też pozostawia dużo do życzenia, ale nie o tym dzisiaj mowa.
Zapewne dużo czasu jeszcze upłynie, albo i kilka pokoleń przeminie zanim zajdą pewne zmiany w świadomości i postrzeganiu naszego zawodu przez społeczeństwo. Zapytałam zaprzyjaźnione pielęgniarki pracujące w Polsce jak do nich zwracają się pacjenci. Usłyszałam, że różnie – w zależności od placówki, w której pracują. I tak np. w przychodni ,,proszę pani’’ a w szpitalu głównie ,, siostro’’, co jest związane prawdopodobnie z obecnością pacjentów w podeszłym wieku. Do tego dochodzi użyty ton, sposób wypowiedzi, mimika i może to zostać różnie odebrane. Tu moglibyśmy wejść w temat-rzekę, jakim jest komunikacja interpersonalna.
W Wielkiej Brytanii pacjenci zwracają się do nas ,,nurse’’ – czyli pielęgniarka. Jako ciekawostkę wspomnę, iż siostrą czyli ,,sister’’ nazywa się pielęgniarkę nadzorującą pracę innych pielęgniarek i pozostałego personelu medycznego. Taki tytuł wiąże się z okazaniem szacunku i uznania. Zupełnie odwrotnie niż w Polsce. Na wyspach w nazewnictwie wyróżnia się między innymi ,,junior sister’’ – ,,młodszą siostrę’’, która jest odpowiednikiem pielęgniarki odcinkowej. Natomiast ,,senior sister’’ oznacza ,,starszą siostrę’’ będącą oddziałową. Pielęgniarki z różnymi specjalizacjami, w zależności od zajmowanych stanowisk mogą być junior lub senior nurse. Nie jest to związane z wiekiem czy ilością przepracowanych lat, aczkolwiek często idzie to w parze.
Na oddziale często same do siebie zwracamy się ,,Sis’’- ,,siostra, siostrzyczka’’. Jest to miły akcent, który skraca dystans. W końcu słowo siostra kojarzy się z osobą bliską z rodziny. Z kolei, jeśli chodzi np. o lekarza pierwszego kontaktu to w skrócie GP (general practitioner) a lekarz specjalista to consultant.
Wracając do tytułowego basenu i tematu związanego z fizjologią człowieka. Jakże intymnego i wstydliwego dla niektórych, szczególnie dla osób niezwiązanych z zawodem. Jeśli pacjent potrzebuje iść do toalety mówi np. ,,I need to go to loo/toilet’’. Przyjęło się również sformułowanie „Number 1’’ lub ,,Number 2’. Jeśli nasi podopieczni nie mogą się wybrać do łazienki, ponieważ są np. po zabiegu operacyjnym, to proszą o ,,urine bottle’’- butelkę na mocz albo ,,wee bottle’’. Inne określenie to ,,pee’’ posiadające podobne znaczenie. W dokumentacji używane jest fachowo słowo ,,urinal’’. Powyższe określenia są odpowiednikiem naszej kaczki sanitarnej.
Natomiast jeśli pacjenci potrzebują odpowiednika naszego szpitalnego basenu sanitarnego to proszą o ,,bedpan’’. Jest to połączenie słów ,,łóżko’’ i ,,garnek/patelnia’’. Garnek w łóżku – ma to sens zważywszy na to, że w przeszłości były one metalowe bądź ceramiczne i przypominały kształtem garnek. Jeśli pacjenci nie znają tego słowa mówią: ,,I need number 2’’ czyli “potrzebuję numer 2” – pielęgniarka lub opiekun może się domyślić co jest w tej sytuacji potrzebne.
Podsumowując, są pewne różnice międzykulturowe w nazewnictwie odnośnie pielęgniarstwa. Niektóre rzeczy, zwroty, które bezpośrednio tłumacząc z jednego języka na drugi – rażą w Polsce i są podmiotem dyskusji i dywagacji, w innym kraju mogą mieć zupełnie inne, pozytywne znaczenie.
My jako społeczność mamy siłę sprawczą kształtując znaczenie słów oraz nadając im wydźwięk o zabarwieniu pozytywnym lub negatywnym. Mogłoby się wydawać, że w trudnej sytuacji w jakiej jest chory pacjent w szpitalu, dyskusje na temat źle użytego słowa są przesadzone i nie powinny mieć większego znaczenia. Pozostawiam rozważania na ten temat do własnej refleksji.
Zachęcam do dzielenia się swoimi przemyśleniami i doświadczeniami związanymi z powyższym tematem i nie tylko.

W Polsce pielęgniarki oburzają się, gdy mówić do nich siostro. Wolą nazwę pielęgniarka, ponieważ nie ma spoufalenia, a wiadomo, że niektórzy chorzy są zrzędliwi i nieuprzejmi.
Serdeczności zasyłam
LikeLike