Krzysztof w Irlandii

Wywiad został przeprowadzony w 2017 roku.

Co Cię skłoniło do wyjazdu z Polski i dlaczego wybrałeś Irlandię?

Prawdę mówiąc, sprawy rodzinne i osobiste odegrały największą rolę w podjęciu decyzji o wyjeździe, jak i wyborze miejsca. Po trosze też chęć oderwania się od szaro nakreślonej rzeczywistości, potrzeba rozwoju i zmian. Wydawało mi się też, że pewnych planów, pomysłów i marzeń nie zrealizuję w Polsce, w tym zawodzie. A zawodu za nic nie chciałem zmieniać. Początkowo wyjazd miał też być odskocznią na kilka lat. Oczywiście na początku, ponieważ przerwałem studia magisterskie i planowałem dość szybki powrót, bo już po roku. Tak się nie stało.

Czy łatwo dostać pracę w Irlandii w pielegniarstwie? Czy korzystałeś z firmy pośrednictwa pracy? Czego wymaga pracodawca?

Irlandia, mimo że jest stosunkowo małym krajem, ma duży problem z pokryciem zapotrzebowania na obsadę pielęgniarską. W związku z tym o pracę jest niezmiernie łatwo. Oczywiście, to zależy, gdzie chcielibyśmy pracować. Najtrudniej jest zdobyć zatrudnienie w systemie publicznej ochrony zdrowia, tzw. HSE. Najłatwiej z kolei zatrudnić się można w domach opieki pielęgniarskiej. Osobiście nie korzystałem z usług pośrednictwa pracy, aczkolwiek w chwili obecnej współpracuję z kilkoma w poszukiwaniu nowych pracowników. Podstawowymi dokumentami, które musimy posiadać do rozpoczęcia pracy w Irlandii są:

– prawo wykonywania zawodu poprzez rejestrację w An Bord Altranais (NMBI), czyli odpowiedniku Izby Pielęgniarskiej.

-zaświadczenie o niekaralności, wydane przez Gardai, czyli służby porządkowe ROI (Odpowiednik Policji)

Ocena poziomu posługiwania się językiem angielskim pozostaje wciąż w rękach pracodawcy, aczkolwiek od kilku już lat, ministerstwo zdrowia tworzy centrum szkoleniowo-testowe, dla kandydatów.

Największym problemem podczas rejestracji okazało się zdobycie zaświadczenia z Polskich Izb Pielęgniarskich o aktywnej rejestracji oraz o braku przeszkód w wykonywaniu zawodu, na tzw. Header paper. Mianowicie, ktoś zajmujący się rejestracjami w Irlandzkich Izbach, za nic nie mógł zrozumieć, że niewiele firm i instytucji używa takiego papieru do korespondencji a głównie wydaje się na nim najważniejsze dokumenty takie jak np. akt urodzenia czy małżeństwa. Pieczątka i podpis nie były wystarczające. Po trzeciej próbie i załączonej dodatkowej informacji, iż polskie Izby Pielęgniarskie nie korzystają z takiego papieru, nie pozostało mi nic innego, jak tylko poprosić o wydruk tego samego dokumentu, tyle, że na grubszym papierze. O dziwo podziałało.

Czy irlandzki pacjent bardzo się różni od polskiego? Pracując w Anglii czasem mam wrażenie, że angielski jest bardziej wymagający w porównaniu do rodaka. Jak jest u Ciebie? Jak jesteś/byłeś traktowany przez swoich podopiecznych?

Wydaje mi się, iż nie jestem w stanie dokonać oceny porównawczej ze względu na to, iż w Polsce pracowałem w szpitalu w oddziale chorób wewnętrznych, natomiast w Irlandii podjąłem się pracy w domu opieki pielęgniarskiej. Przyznam jednak, że o wiele łatwiej jest mi pracować teraz, niż w szpitalu. Największy wpływ ma na to możliwość lepszego poznania Rezydentów. Niektóre osoby znam już ponad 6 lat. Podczas pracy w Polsce, najdłużej mogłem spotykać kogoś przez 2-3 tygodnie. Równocześnie mam możliwość poznania rodzin Rezydentów i to w nie tylko w przypadku stresującej sytuacji, jaką jest hospitalizacja, ale zwyczajne codzienne życie. Bardziej dogłębne poznanie zdecydowanie pomaga w objęciu Rezydentów holistyczną opieką.

Czy w przyszłości chcesz wrócić do Polski? Co skłoniłoby Ciebie do powrotu do kraju i pracy w wyuczonym zawodzie/ Co skłoniło Cię do powrotu do kraju?

Na chwilę obecną nie planuję powrotu do Polski. Przede wszystkim dlatego, że większość mojej najbliższej rodziny mieszka w zasięgu kilkunastominutowego spaceru a nowoczesne środki komunikacji pozwalają na utrzymywanie stałego kontaktu z pozostałymi, ważnymi osobami. Zmiany, które skłoniłyby mnie do powrotu z rodziną i pracy w zawodzie pozostają raczej na poziomie nierealnego snu. Zrozumienie powagi zawodu, uznanie społeczne i płacowe… Czyli to wszystko, o co od lat walczą polskie pielęgniarki.

Czy poleciłbyś Irlandię jako kierunek do emigracji zarobkowej? Co Ci się w tym kraju podoba a co nie? Jakie są według Ciebie plusy i minusy emigracji?

Wydaje mi się, iż Irlandia wciąż pozostaje krajem atrakcyjnym zawodowo dla pielęgniarek. Wysokie stawki, duże możliwości rozwijania kariery, przychylni pracodawcy, uznanie społeczne, itp., itd. Co do minusów, to chyba tylko deszcz i to, że nowinki medyczne i technologiczne docierają tu z dużym opóźnieniem.

Subskrybuj nasz blog, by być na bieżąco z nowymi wpisami.